Matka Meera w tradycyjnym stroju indyjskim, siedząca w milczeniu podczas darshanu

Światło Paramatmana – Matka Meera

Matka Meera jest obecnie chyba najpopularniejszą w Polsce przedstawicielką nurtu duchowych nauczycieli określanych mianem kobiet-awatarów. Jej popularność wynika przede wszystkim z dostępności geograficznej, ponieważ przez znaczną część roku przebywa w Niemczech, w bezpośrednim sąsiedztwie Polski. Wielu Polaków już skorzystało z tej okazji, a niektórzy stali się stałymi bywalcami pięknego zamku Schaumburg nieopodal Limburga, gdzie Matka Meera prowadzi swój szczególny ośrodek duchowy. Popularność tej postaci wynika jednak nie tylko z łatwości dotarcia do niej, ale przede wszystkim z jej duchowego formatu, który korzystnie wyróżnia ją na tle rozmaitych większych i mniejszych postaci współczesnego rynku duchowości.

Kontrowersje wokół pojęcia awatara

Pytanie o to, czy Matka Meera jest awatarką, wymaga szczególnej uwagi i rozwagi. Określenie to, głęboko zakorzenione w hinduistycznej tradycji, jest ostatnio często nadużywane z powodów komercyjnych. W konsekwencji awatarów namnożyło się na świecie, a większość z nich to po prostu ludzie o nieco poszerzonym spektrum parapsychicznych możliwości w stosunku do ogółu. Prawdziwe wielkości na duchowym firmamencie unikają takich szumnych określeń, żartobliwie rzecz ujmując, jak diabeł święconej wody. Niezależnie jednak od tego rodzaju klasyfikacji, Matka Meera jest na współczesnym duchowym firmamencie jedną z jaśniejszych postaci. Jej popularność w świecie rośnie naturalnie, bez wsparcia ze strony jakichkolwiek organizacji duchowych i marketingowych zabiegów public relations. Jeżeli dzisiaj Matkę Meerę można z kimś porównywać, to głównie z Ammą (Mata Amritanandamayi Devi), prawdziwym gigantem duchowości o indyjskim rodowodzie.

Stan polskiej wiedzy o Matce Meerze

W Polsce wciąż brakuje głębszych i rzetelnych informacji o Matce Meerze. Hasło jej poświęcone w polskiej wersji Wikipedii jest mocno bałamutne i napisane w najgorszym stylu hinduistycznego folkloru. Zawiera też zupełnie kuriozalne określenia w rodzaju „Matka Meera po raz pierwszy doznała oświecenia w wieku sześciu lat”. Kuriozalność takich sformułowań jest ogromna, gdyż oświeconym się po prostu jest – nie można nim być po raz pierwszy, drugi czy n-ty. Sporo też w tym haśle jest mitologii o specjalnej misji i podróżach astralnych oraz innych podobnych rzeczach. Ponadto porównywanie Matki Meery do Sathya Sai Baby czy Matki Lasany świadczy o ignorancji autora hasła bądź o jego szczególnej komercyjnej intencji.

Istota duchowego oddziaływania

Wielkość Matki Meery polega przede wszystkim nie na przypisywanych jej folklorystycznie mocach, ale na tym, że ma dużą łatwość wchodzenia w stan samadhi i wytwarza wokół siebie szczególną, wręcz gęstą aurę spokoju. Ludzie przybywający do niej, zwłaszcza po raz pierwszy, doświadczają czegoś wręcz niesamowitego. Ich myśli zwalniają bieg i osoby te doznają uczucia głębokiej ciszy oraz wyjścia poza fizyczną rzeczywistość. Intensywność tego przeżycia jest silna zwłaszcza u osób pierwszy raz spotykających się z Matką Meerą. Ich umysł zatrzymuje się w bezruchu, niepokoje codzienności gdzieś znikają, dematerializują się również wszelkie pytania. Wszelkie mentalne obciążenia w umyśle rozpuszczają się i następuje rozplątywanie karmicznych węzełków.

Warto w tym miejscu wyjaśnić różnicę między stanem samadhi a oświeceniem, ponieważ te dwa pojęcia są często mylone. Stan samadhi to głęboka medytacyjna kontemplacja, w której umysł osiąga wyjątkowy spokój i jedność z przedmiotem medytacji. Jest to stan możliwy do osiągnięcia poprzez praktykę i może być doświadczany wielokrotnie, a także w różnych stopniach głębokości. Oświecenie natomiast, w tradycji duchowej Wschodu, oznacza trwałe przebudzenie i realizację ostatecznej prawdy o naturze rzeczywistości – jest to nieodwracalna transformacja świadomości, a nie przejściowy stan medytacyjny. Matka Meera, dzięki łatwości wchodzenia w stan samadhi, tworzy wokół siebie pole energetyczne, w którym wszyscy inni także doznają stanu quasi-samadhi. O ile w Indiach nietrudno spotkać osoby znajdujące się w odmiennym, wysokim stanie świadomości, zwanym potocznie samadhi, to na gruncie zachodnim spotkanie z takimi osobami jest zdarzeniem raczej rzadkim. Kiedy już do takiego spotkania dochodzi, skala przeżycia jest ogromna, gdyż większość ludzi nie ma jakiegokolwiek pojęcia, czym stan samadhi może być.

Relacja z duchowym nauczycielem

Żaden awatar czy nauczyciel duchowy tak naprawdę nie może nam niczego dać, a zwłaszcza tego, tak przez wielu mniej lub bardziej upragnionego, oświecenia, szczęścia czy spokoju. Może co najwyżej na jakiś czas dać przedsmak tych stanów, ale nic ponadto. Dlatego przybywając do Matki Meery dobrze jest wyzwolić się z roli proszącego, wręcz żebrzącego o jakieś łaski. Ponieważ jest się istotą równie boską jak awatar, warto po prostu pozwolić sobie na bycie w towarzystwie tej nieco starszej duchowo istoty.

O duchowej jakości Matki Meery świadczy też fakt, że unika ona głoszenia jakichś nauk, wygłaszania dyskursów, pouczania i zachęcania. Nie stara się w taki czy inny sposób warunkować osób do niej przybywających i stwarzać z nich swoich wyznawców, o co w dzisiejszym świecie wyrafinowanych manipulacji nietrudno. Nieliczne przesłania Matki Meery znane są przede wszystkim z publikacji. Według nich Matka Meera dysponuje szczególną cechą transformowania serc ludzkich dzięki wiecznemu światłu odwiecznego Paramatmana. Jednak to pierwotne światło nie jest czymś, czego w jakiejkolwiek chwili swego życia jesteśmy pozbawieni. Jesteśmy, bo ono jest i odwiecznie kreśli holograficzny spektakl życia i śmierci w nieprzemijającym teatrze cieni. To pradawne światło podtrzymuje istnienie nie tylko zwykłych ludzi i całej natury, ale podtrzymuje również istnienie awatarów, guru, wielkich mistrzów czy joginów. Bez tego światła nie byłoby nikogo i niczego. Mając to w pamięci, też możemy być awatarami, mistrzami. Oni po prostu stale są tego świadomi.

Perspektywy rozwoju

Matka Meera to wciąż młoda kobieta i zapewne jej popularność będzie rosła. Prawdopodobnie coraz krócej będzie przebywała w Niemczech, wyruszy natomiast w świat, w którym stopniowo staje się jednym z bardziej wyrazistych duchowych liderów. Dzieje się to wcale nie dzięki marketingowej aktywności charakterystycznej dla licznych współczesnych pop-guru. Matka Meera jest dzisiaj jedną z nielicznych, a zarazem popularnych duchowych postaci, które uniknęły jakiejś szczególnej krytyki pod swoim adresem. To także w dzisiejszym, przepełnionym rozlicznymi skandalami współczesnym rynku duchowości rzadkość i znak wysokiej jakości.

Fenomen Matki Meery pokazuje, że autentyczność i głębia duchowa mogą przebić się przez szum komercyjnego rynku duchowości bez potrzeby agresywnej promocji czy budowania organizacyjnych struktur. W czasach, gdy duchowość często bywa towarem na sprzedaż, postać taka jak Matka Meera przypomina o pierwotnej naturze prawdziwego przewodnictwa duchowego – opartego na bezpośrednim doświadczeniu, ciszy i obecności, a nie na słowach, obietnicach czy spektakularnych demonstracjach mocy.

Autor
  • Teofil Konieczko

    Ekspert w dziedzinie filozofii indyjskiej oraz doświadczony redaktor. Pełni nadzór redakcyjny nad portalem, dbając o jego merytoryczną jakość i spójność treści. Specjalizuje się w tworzeniu artykułów związanych z duchowością i filozofią, przekładając zawiłe koncepcje na przystępny i angażujący język. Jego teksty stanowią cenny wkład w pogłębianie wiedzy czytelników na temat bogactwa myśli subkontynentu indyjskiego.

    Inne artykuły tego autora