|
|
ARTYKUŁY
KUNDALINI - OGNISTY WĄŻ
O SUWERENNOŚCI DOŚWIADCZENIA MISTYCZNEGO
Poniższy wywiad został skompilowany przez Gene`a Kieffera z archiwów
Kundalini Research Foundation Ltd. Jest on połączeniem kilku rozmów i pierwotnie pojawił się w
magazynie Science of Mind w październiku 1982 roku.
Genne Kieffer: Przez ponad dziesięć lat pisał pan książki o świadomości,
ewolucji, doświadczeniu mistycznym. Ale, pomimo daru przekonywania, pański punkt widzenia na ogół nie był akceptowany
przez konwencjonalnych myślicieli. Czy wie pan, dlaczego tak się działo?
Gopi Krishna: Głównym problemem jest to, że wciąż panuje ogromne zamieszanie w
kwestii zjawiska zwanego ekstazą mistyczną. Ogólnie można powiedzieć, że jest to po prostu odmienny stan świadomości
porównywalny do stanów wywołanych przez napoje alkoholowe, narkotyki zmieniające świadomość, hipnozę, biofeedback, stany
hipnagogiczne i tym podobne. Nawet taki autorytet, jak William James był w błędzie, kiedy porównał ekstazę mistyczną do
stanów wywołanych przez wino czy podtlenek azotu.
Genne Kieffer: Skąd się wzięło to zamieszanie?
Gopi Krishna: Stąd, że transcendentalna i trans ludzka natura doświadczenia mistycznego
wciąż jest dla uczonych niezbadaną prowincją. Pomiędzy nauką a wizją mistyczną istnieje ogromna przepaść. Porażająca natura
tej wizji i rewolucja, jaką wnosi ana do życia i myślenia tego, kto został nią obdarowany - oraz światło, jakie rzuca to na
problemy istnienia wykracza daleko poza granice zrozumienia i nie można tego uchwycić intelektem.
Kieffer: W jaki sposób wykracza to poza władzę intelektu?
Krishna: Badanie intelektualne to jak dane zbierane przez śniącego w świecie snów,
w którym na chwilę zamieszkał. Wizja mistyczna jest jak świadomość osiągnięta wówczas, gdy człowiek się budzi.
Muszę zaznaczyć z całym naciskiem, odnosząc się również do tego, co w przeszłości było tak silnie podkreślane przez
mistyków - że świat obiektywny znika jak złudzenie w oświecającym rozbłysku świadomości mistycznej. Rzeczywistość,
która odsłania się podczas trwania tego doświadczenia, wykracza poza możliwość uchwycenia jej intelektem czy opisania
jakimkolwiek językiem.
Kieffer: Czy sądzi pan, że od przeciętnych naukowców i intelektualistów można oczekiwać
zrozumienia tej rzeczywistości, biorąc pod uwagę sposób ich edukowania i rodzaj doświadczenia?
Krishna: W żadnym razie nie więcej niż można by się spodziewać po tym, że na
przykład tacy geniusze intelektualni, jak Szekspir czy Bacon, zrozumieją zatrważającą moc atomu. Większość obecnych
intelektualistów jest przekonana, że dotarła do granicy wiedzy, lecz nie mają nawet cienia podejrzenia, że prawdziwe poszukiwanie człowieka ma się dopiero
rozpocząć. Wszelka wiedza i osiągnięte doświadczenie, wszelkie dokonane odkrycia i wszystkie funkcjonujące dotąd wynalazki, były
zaledwie przygotowaniem do postawienia kolejnego kroku w rozwoju człowieka, którym jest zgłębianie tajników naszego umysłu, aby
móc rozwiązać zagadkę człowieczego bytu.
Kieffer: ale naukowcy na ogół nie przyznają się, że mają potrzebę zgłębiania
tej tajemnicy.
Krishna: To prawda, intelekt człowieka, dumny z posiadanej wiedzy, rzadko jest
gotów uwierzyć w to, że istnieją światy i obszary, które znajdują się poza jego zasięgiem.
Kieffer: A czy współczesne badanie naukowe nad świadomością nie poczyniło
pewnych postępów?
Krishna: Aktualnie przeprowadzane badanie nad świadomością wygląda jak
badanie wykonywane przez osobę, która śpi i bada stan umysłowy osobowości w swoim śnie. Dla kogoś, kto nie ma
świadomości siebie samego, jakim by nie był erudytą, zawsze aktualny będzie problem tego, kto będzie przeprowadzał
to badanie oraz co będzie badał? Jak ktoś, kto nie rozumie samego siebie albo prawdziwej natury własnego umysłu, ma
badać umysł kogoś innego?
Kieffer: A więc badacze muszą uznać, że ten „zwyczajny”
stan świadomości doświadczany przez większość ludzi jest niebywale ograniczony.
Krishna: Tak, w istocie. Według mistrzów hinduskich, którzy najwięcej
wnieśli w badania umysłu, turija, zwany czwartym stanem świadomości, doświadczanym podczas transu mistycznego,
jest rzeczywistym stanem ludzkiej świadomości. Pozostałe trzy, znajdujące się poniżej niego to znaczy stan snu
głębokiego, stan snu i normalny stan jawy są tylko omamami. Ten „normalny&rdqio; stan obdarza treścią to,
co się pojawia, a co ukrywa prawdziwą rzeczywistość.
Kieffer: A zatem badanie nad świadomością powinno się rozpoczynać
od badania sposobu postrzegania rzeczywistości.
Krishna: Tak. To właśnie robili starożytni mędrcy i jasnowidze,
gdy poszukiwali oświecenia. Jednak ostatnimi czasy prawie nikt nie dołączył do tej olśniewającej galaktyki
oświeconych proroków i mędrców z przeszłości, ponieważ nie pojawiło się żadne znaczące osiągnięcie w dążeniu
do uzyskania samo zrozumienia. Dlatego nie ma żadnej nowej wiedzy o stanach transcendentalnych ani godnej
odnotowania informacji, która dodawałaby coś do tego, co zawierają święte pisma ludzkości. Rasa ludzka stała
się ekstrawagancko bogata w wiedzę dotyczącą tego świata i wygody fizyczne, lecz jednocześnie stała się
znacznie uboższa, jeśli chodzi o skarby umysłu. Taki erudyta nie podejrzewa nawet, że &bdqio;rozum&rdqio;,
z którego Homo sapiens jest tak dumny, to rodzaj niewoli. Zdolność racjonalnego myślenia jest najbardziej
cennym, niezbędnym instrumentem, kiedy jest właściwie użyty, lecz ma też swoje konkretne ograniczenia.
Kieffer: Co jest niezbędne w przeprowadzaniu badań nad
świadomością czy ludzkim umysłem?
Krishna: Konieczne jest, aby mieć przynajmniej pewną
wiedzę na temat tego, na jak różne sposoby manifestuje się takie zjawisko jak świadomość. Znamy pewne
nadzwyczajne formy, jakie może przyjąć umysł, lecz nie są one wyjaśnione przez naukę. Większość ludzi
posiadających tradycyjne wykształcenie, jest całkowicie zagubiona, jeśli chodzi o wyjaśnianie zjawisk
psychicznych; nadal pozostają w konflikcie i zamęcie, jeśli chodzi o sny; mają wątpliwości i dylematy
w związku z przypadkami obłędu, są zdezorientowani w zetknięciu z wyjątkowym talentem i absolutnie nie
wiedzą niczego o naturze i rzeczywistości doświadczenia mistycznego. Jaki więc obszar świadomości mogą
oni badać z pożytkiem?
Kieffer: Ale im się wydaje, że robią postępy.
Krishna: Wiem. Ale mimo to, obojętne czym by nie była
dziedzina dociekania naukowego, nigdy nie odsłoni ona świadomości w stanie wolności. Zawsze będzie
ona spętana murami świata sensorycznego i łańcuchami wykutymi przez zmysł racjonalny. Poszukujący
ją zawsze pozostanie robaczkiem świętojańskim, fruwającym z jednego miejsca w drugie w mrokach nieskończoności,
tak jak nieustannie robi to ludzki umysł, nie osiągając nigdy wspaniałości potężnej lampy, by móc rozproszyć
cienie, które go otaczają. To jest tragedia intelektu. To treść, na którą pada jedynie słaby przebłysk światła,
które oświetla zaledwie kilka kroków. On nawet nie jest w stanie wyobrazić sobie tej wspaniałości, która
oświetla cały ten obszar w jednej chwili, naraz.
Kieffer: A zatem nie wydaje się panu, żeby nauka zrobiła jakiś
naprawdę znaczący postęp na terytorium świadomości albo by choć zbliżyła się do rozwikłania tajemnicy umysłu?
Krishna: Zapytaj samego siebie. Czy nasze badanie szaleństwa,
wielkiego talentu, snu, hipnozy albo zjawisk psychicznych przeprowadzane w ostatnim wieku przybliżyły nas
choć o milimetr do kresu naszych poszukiwań albo czy uczyniły nas choć odrobinę mądrzejszymi w sprawie zagadki
bytu? Jeśli nasze badanie świata zewnętrznego przyniosło tak obfite zbiory i tak bardzo przemieniło ludzkie życie,
to dlaczego w tym samym czasie w naszych badaniach obszaru wewnętrznego zastaliśmy zatrzaśnięte drzwi?
Kieffer: Oto jest sedno problemu. Znamy świat fizyczny, ale nie
znamy świata duchowego. Jak mamy to zrozumieć, co nam pan proponuje?
Krishna: Jako jeden z tych, którzy zostali obdarowani
krótkotrwałym wglądem w tę głęboką tajemnicę, mogę z całym przekonaniem powiedzieć, że żadne obiektywne
badanie świadomości przeprowadzone w ciągu następnych setek lat przy pomocy obecnie stosowanych metod
nie doprowadzi uczonych ani o milimetr bliżej do rozwiązania tej tajemnicy. Wprost przeciwnie, mogą
powstać setki tomów nowych, ale wprowadzających zamieszanie danych, a badanie to może sprawić, że
sytuacja będzie jeszcze bardziej zagmatwana niż przedtem.
Kieffer: Dlaczego?
Krishna: Ponieważ wyobraźnia obiektywna, jeśli się nią
tradycyjnie posługiwać, nie może sprawić, że to zjawisko będzie bardziej zrozumiałe. Badanie świadomości
wymaga nowego podejścia. Rozwijający się człowiek musi przenieść teraz swoją uwagę ze świata zewnętrznego
na świat wewnętrzny, uczynić siebie samego laboratorium i z pełnym szacunkiem zbliżyć się do ducha
znajdującego się w jego wnętrzu, by podał mu wskazówki dotyczące podwalin tej nauki.
Kieffer: Na przykład w wielu ludziach zdaje sie istnieć
instynktowna tęsknota za powrotem do natury i za wyłamaniem się ze współczesnego wysoce złożonego i
gorączkowego stylu życia. Czy nie jest to jakaś oznaka nadchodzącej rewolucji w myśleniu?
Krishna: Tak. Jest już przygotowana scena, na której
rozegrają się takie radykalne zmiany działania człowieka prowadzące ze świata zewnętrznego w kierunku
świata wewnętrznego. Uczeni często nie są w stanie odczytać tych znaków, ponieważ przyszłość jest dla
nich zupełnie zamknięta i nie mają pojęcia, że rewolucja w zewnętrznym życiu rodzaju ludzkiego będzie
dopełnieniem zmiany rewolucyjnej, która zachodzi w środku.
Kieffer: Czy opisze pan istotę tej wewnętrznej zmiany rewolucyjnej?
Krishna: Ma ona związek z pewnym potencjałem w mózgu,
który może przemienić życie ludzkie i obdarzyć ludzi nieprawdopodobnymi zdolnościami intelektualnymi,
nadzmysłowymi i artystycznymi w sposób, który dzisiaj przekracza naszą wyobraźnię.
Kieffer: Intelektualiści powinni być w stanie to zrozumieć,
lecz mówi pan, że większość z nich nie ma żadnych podstaw z mistycyzmu, więc ciągle stosują te same metody
analizy i krytyki, do których są przyzwyczajeni w innych gałęziach wiedzy.
Krishna: To taki krótki komentarz do życia akademickiego naszych
czasów. To, co kiedyś było traktowane z pełną szacunku powagą i postrzegane z czcią przez największych
intelektualistów przeszłości, włączając takich gigantów jak Platon i Newton, naszym intelektualistom wydaje
się tak trywialne i nieważne, że uważają to za coś, czego nie godzi się badać i co nie zasługuje na
prawdziwą uwagę i troskę.
Kieffer: Czy uważa pan, że pańskie idee można przekazać
językiem współczesnej psychologii?
Krishna: Najprawdopodobniej nie. Współczesna psychologia
najeżona jest konfliktami wewnętrznymi i kontrowersjami, jak również wpływami i naciskami poszczególnych
autorytetów, z których jeden sprzeciwia się drugiemu. Jak nauka oparta na błędnej koncepcji umysłu, z
nadmiernym naciskiem kładzionym na bestię i mrożące krew w żyłach milczenie o Bogu w człowieku, ma
dostarczyć odpowiedniego narzędzia do objaśnienia głębin świadomości albo jej triumfalnego marszu od
płaszczyzny pod ludzkiej do nadludzkiej?
Kieffer: Jakie jest zatem rozwiązanie?
Krishna: W chwili, gdy zostanie udowodnione, że mózg
ludzki ciągle jest w stanie ewolucji organicznej zmierzającej w zaplanowanym wcześniej kierunku,
wtedy nie tylko bieżąca teoria ewolucji, lecz również systemy psychologiczne, które oparte są głównie na
zwierzęcym pochodzeniu umysłu, a nie na jego nieskończenie inteligentnym charakterze kosmicznym, runą na ziemię.
Jak możemy pogodzić boską naturę świadomości z niektórymi wyjaśnieniami proponowanymi przez psychologów?
Wszechświat jest olbrzymim amfiteatrem, a dramaty odgrywane na tej scenie przez świadomość nieskończenie różnią się wątkiem i akcją, a mimo to są ściśle ze sobą splecione i wzajemnie ze sobą powiązane w sposób, który dalece przekracza możliwości pojmowania tego przez ludzki intelekt. Ludzkość będzie musiała wznieść się na zawrotne wyżyny ewolucji, zanim zacznie rozumieć dezorientującą grę życia. Od przestrzeni Euklidesa doszliśmy do zakrzywionej przestrzeni względności, ale są przesłanki sugerujące, że to nie koniec. Kto wie, jakie nowe niespodzianki mają na składzie astrofizycy w nadchodzących latach? Podobnie złudą jest przypuszczenie, że doszliśmy już do kresu wiedzy o umyśle.
Kieffer: Czy nie twierdził pan, że jest w posiadaniu jakiejś
nadzwyczajnej wiedzy?
Krishna: Nigdy nie twierdziłem, że zajmuję wyższą pozycję,
niż ta, na której jestem. Rzeczywiście, z całym przekonaniem robiłem, co mogłem, aby jasno powiedzieć, że
doświadczenie mistyczne nie opisuje wizji Boga, lecz jedynie przejście do nowego wymiaru świadomości,
który zawiera w sobie pewien aspekt chwały i suwerenności nieobecnej na płaszczyźnie ludzkiej. Stale
powtarzałem również, że we wszystkich innych aspektach należę do klasy normalnych istot ludzkich, z
różnymi słabościami i próżnością typową dla natury ludzkiej. Nigdzie w moich pismach nie rościłem sobie
prawa do świętości czy szczególnej bliskości z Bogiem ani też do zajmowania jakiejś nadludzkiej pozycji,
chociaż boży-ludzie często podkreślają, że pomiędzy nimi a przeciętnymi istotami ludzkimi istnieje przepaść.
Kieffer: Ale twierdził pan, że znajdował się w transcendentalnym
stanie świadomości, czyż nie?
Krishna: Owszem, ale starałem się, by było zrozumiałe, że
transcendentalny stan świadomości doświadczany jako ekstaza przez dawnych proroków i mistyków, wcale nie
oznacza specjalnej przychylności ze strony jakiegoś antropomorficznego bóstwa. Jest to tylko bardziej
poszerzony wymiar zdolności postrzegania, w kierunku której ludzkość nieuchronnie się rozwija, dzięki
pracy pewnego ewolucyjnego, biologicznego mechanizmu w ciele. Ten mechanizm został przez mędrców
hinduskich określony w przeszłości mianem kundalini.
Kieffer: Podczas, gdy świadomość kundalini istniała
od wielu lat, pan omawiał ją w języku rozumu, nie opierając się na nadnaturalnych wyjaśnieniach mistycznych.
Krishna: Tak. Kundalini jest odkryciem monumentalnym
dokonanym przez oświeconych w Indiach, a ja tylko przedstawiam tę wiedzę w kategoriach zrozumiałych
dla współczesnej nauki. Stale powtarzałem również, że moje interpretacje tego zjawiska przekraczałyby
moją zdolność pojmowania, gdyby nie dziwne zrządzenie losu olbrzymi proces natury kierowany przez
boską inteligencję przewyższającą moją umiejętność zrozumienia dzięki któremu stałem się uczestnikiem
doświadczenia, które odsłoniło przede mną tę tajemnicę.
Zawsze starałem się podkreślać to, że żyjemy w dwóch światach w świecie materii i w świecie umysłu.
W efekcie poszukiwań, jakie trwają od bardzo długiego czasu a na pewno odkąd pojawił się rozum weszliśmy w
posiadanie ogromnej ilości wiedzy o świecie materialnym, który może badać każdy z nas. Ale badanie świata
duchowego wymaga wyjścia na nową płaszczyznę świadomości oraz nadzmysłowego kanału poznania, a i jedno, i
drugie dzięki ewolucji, powoli staje się możliwością człowieka. Taki jest cel transu mistycznego albo trans
ludzkiego stanu świadomości pokazywanego przez proroków i mistyków całego świata. Śpiewali oni modlitwy
pochwalne na cześć Boga, ponieważ płaszczyzna istnienia, do której przybywali, jest płaszczyzną
doskonałości, piękna i zachwytu, przewyższającą wszystko, co jest dostępne normalnemu umysłowi.
Kieffer: Ale nawet, jeśli tak, to, o ile dobrze pana
rozumiem, jest to płaszczyzna znajdująca się tylko trochę wyżej od płaszczyzny, na której żyją normalni ludzie.
Krishna: Rozumiesz mnie doskonale. Mężczyźni i kobiety,
którzy przypisują sobie jakąś nadzwyczajną pozycję czy wielki autorytet, twierdząc, że są jedynymi w
swoim rodzaju wcieleniami albo zastępcami tego, co boskie, muszą mieć doprawdy nędzne pojęcie na temat
niewiarygodnych wymiarów wszechświata czy niewyobrażalnych rozmiarów wszechmocnego stwórcy.
Kieffer: Czy chodzi o to, że ten trans ludzki stan
reprezentuje po prostu ewolucyjny rozwój, wykraczanie poza normalny stan świadomości?
Krishna: Tak. Postawy przeciwne można usprawiedliwić
w przypadku proroków, mędrców i jasnowidzących dawnych czasów, kiedy wizja człowieka ograniczała się
wyłącznie do samej Ziemi, kiedy nie mieli oni pojęcia o tym, jak gigantyczne światy znajdują się poza
nią - o tym, że w przestrzeni kosmicznej istnieje niezliczona chmara olbrzymich słońc i planet. Ale
stwierdzenia tego rodzaju, jakie można znaleźć w dawnych świętych pismach, padające z ust
współczesnego bożego człowieka są afrontem wobec inteligencji.
Kieffer: Jakie jest pana zdanie co do przyszłości rodzaju ludzkiego?
Krishna: Z mojego punktu widzenia przyszli luminarze
tej rasy, wyposażeni w transludzką świadomość, nadal będą zajmowali się zgłębianiem tajemnicy
Kieffer: Jak ten &bdqio;inny kanał&rdqio; poznania można
porównać do bezpośredniego doświadczania pełni Boga?
Krishna: Sam powiedziałeś, że ten inny kanał wymaga płaszczyzny
leżącej nieco wyżej od poziomu, na którym znajduje się naturalna ludzka świadomość, co jest z resztą
spostrzeżeniem bardzo trafnym. Ale nie można tego porównać z nieskończonym majestatem i wspaniałością
Boga. Jest to różnica niemal tego samego rodzaju, jaką obserwujemy, gdy wznosimy się na skali życia od
gatunków najniższych do najwyższych. Bawi mnie odkrycie, że wszyscy ludzie łącznie z uczonymi, często
podnoszą mistyków i oświeconych świętych do pozycji bogów, którzy przestali być ludźmi i należą do świata
nadludzkich wymiarów i możliwości, gdzie mogą sprzeciwić się prawom natury, zmienić los pojedynczego
człowieka lub zrobić wszystko, o co zostaną poproszeni. Jest to poważny błąd stanowiący przeszkodę w
zrozumieniu transu mistycznego poprzez osądzanie tego nadzwyczajnego stanu umysłu w kategoriach racjonalności
Kieffer: Czy przyjmuje pan z zadowoleniem starania uczonych
i psychologów, którzy, wykorzystując swoją wiedzę i umiejętności najlepiej jak potrafią, piszą o nieświadomości?
Krishna: Oczywiście. Ale żeby oddać wszystkim
sprawiedliwość, muszę podkreślić, że z wyjątkiem tych, którzy sami doświadczyli transformacji,
żaden uczony wyłącznie przy pomocy swego intelektu, jakkolwiek nie byłby on wyedukowany i
wszechstronny, nie jest w stanie zgłębić tej tajemnicy.
Jak to się dzieje, że ta wieczna świadomość zastaje ucieleśniona, a potem wznosi się, krok po kroku,
poprzez eony czasu, by urzeczywistnić własną suwerenność? Jest to tak niezgłębiona zagadka, że trudno
nawet zmierzyć jej rozmiary. Muszę również dodać, że współczesne idee dotyczące psychologii, które
wyszły od Freuda i innych, oferują jedynie wyjaśnienia bliskiego zasięgu. Wyjaśnienia te będą poddawane
od czasu do czasu radykalnej zmianie, w miarę jak będzie się powiększać wiedza przyszłych oświeconych
dotycząca natury i działania umysłu oraz organu jego ekspresji, jakim jest mózg.
Kieffer: Pańska opinia co do psychologii współczesnej
jest raczej niepochlebna.
Krishna: Te zagadki wieczności wzniecały ciekawość
już od zarania rozumu aż do dziś, i wciąż nie znaleźliśmy odpowiedzi, która mogłaby je raz na
zawsze rozwiązać. Ma to również związek z zagadką umysłu. Intelekt ludzki często zachwyca się ,
przeprowadzając badania nawet tych zjawisk, które znajdują się poza jego zasięgiem, takich jak
istnienie Boga i pochodzenie wszechświata, natura duszy i życie po śmierci. Obecne poglądy
większości psychologów możemy porównać do idei alchemików poprzedzających powstanie współczesnej chemii.
Kieffer: I zaproponował pan eksperyment, który
może zmodernizować wiedzę o umyśle?
Krishna: Mam nadzieję, że uwolnię ekstazę mistyczną
zarówno od dawnych przesądów, jak i chaosu intelektualnego, wskazując na odpowiedzialne za nią
czynniki biologiczne. Nigdy wcześniej nie podjęto próby obiektywizacji tego zjawiska i świat uczonych
nadal nie jest go świadomy, albo nawet jeżeli jest tego świadomy, pozostaje bardzo sceptyczny. Ten brak
świadomości ukazuje całą nieoczekiwaną naturę tego zjawiska. Z mojego punktu widzenia ekstaza mistyczna
jest doświadczenie ludzkim, jest pochodną procesu organicznego, który zachodzi w mózgu, a który
oznacza san początek zdolności trans ludzkich w człowieku.
Kieffer: Czy pana stanowisko nie jest zasadniczo identyczne
z tym, które zajmuje większość innych autorytetów od świadomości?
Krishna: Nie. Ja nie mówię, że umysł ludzki ewoluuje w
stronę nieokreślonych wyżyn, jak na przykład mówił Teilhard de Chardin i inni. Stanowczo potwierdzam
to, że ludzka świadomość rozwija się w stronę określonego uprzednio celu, którego sam doświadczyłem,
i że ów cel jest stanem mistycznym lub stanem oświecenia osiągniętym w przeszłości przez tysiące mistyków i
tysiące oświeconych istot ludzkich. Sugeruję również, że wszystkie religijne święte pisma ludzkości są zbiorem
objawień otrzymanych od wyższej inteligencji, kiedy byli w tym właśnie stanie uniesienia. Co więcej, twierdzę,
że umysł ludzki ewoluuje w kierunku stanu trans ludzkiej percepcji dzięki aktywności mechanizmu organicznego
zwanego przez starożytnych kundalini, czego istnienie można wykazać przy pomocy znanych nauce metod.
Kieffer: Jest to twierdzenie monumentalne, bo przecież nauka
przez całe dziesięciolecia próbowała odkryć ten organiczny mechanizm, jednak bez żadnego sukcesu.
Krishna: Właśnie. I wszystko, co mówię wskazuje na to, że
moim celem jest osadzenie religii i ekstazy mistycznej na podłożu regularnej nauki, możliwej do
zademonstrowania przy pomocy metod empirycznych. Ale laboratorium, w którym zostanie to zademonstrowane,
musi być samo ludzkie ciało.
Kieffer: Pańskie pisma zawierają sporo informacji także na
temat innych zjawisk mentalnych, nie tylko ekstazy mistycznej. Czy mógłby pan powiedzieć parę słów na ten temat?
Krishna: Całą moją filozofię można zawrzeć w kilku słowach.
Dlatego nie ma konieczności, aby moje książki były w kółko czytane i wertowane w celu dojścia do konkluzji,
jaka wypływa z mojego doświadczenia. Twierdzę, że powszechnie znane nieprawidłowe i paranormalne stany
umysłu - takie jak, z jednej strony, opóźnienie w rozwoju, nerwica albo obłęd, a z drugiej strony, jakiś
wyjątkowy talent czy zdolności paranormalne są pochodnymi działania mechanizmu ewolucyjnego kundalini.
Przy wykorzystaniu zaawansowanej wiedzy o tym mechanizmie, problemy będące efektem złego funkcjonowania umysłu
mogą być wyleczone albo można im zapobiec, a cenne atrybuty, które się dzięki temu pojawiają, mogą być
pielęgnowane zgodnie z życzeniem.
Kieffer: Wydaje się, że to duży wkład w wiedzę o człowieku.
Krishna: O ile wiem, żaden inny filozof ani dawny mistyk nie
podał takiej interpretacji doświadczenia mistycznego i nie zaprezentował gotowej formuły. Proszę mieć na
uwadze to, że nie przedstawiam tutaj rozprawy intelektualnej opartej jedynie na erudycji i logice. Przedkładam
konkretny projekt oparty na osobistym badaniu tego zjawiska w eksperymencie laboratoryjnym, aby nadać mu
ważność. Jeśli wnioski te zastaną dowiedzione, będzie to miało kolosalne znaczenie dla ludzkości.
Kieffer: Jeśli tak, to dlaczego ujawnienie tych tajemnic nie
zostało przyjęte z uznaniem?
Krishna: Ponieważ te idee są nowe i oryginalne i potrzeba czasu,
aby zakorzeniły się w świadomości powszechnej. Ale również dlatego, że zdecydowanie występują przeciwko
współczesnym koncepcjom czy błędnym rozumieniom zarówno ortodoksyjnej nauki, jak i ortodoksyjnej religii.
Z drugiej zaś strony, jak erudyta może gładko przełknąć wypowiedzi kogoś, kto głosi, że materia jest mirażem?
Darwin nie miał racji, Freud się mylił świadomość jest wszystkim.
Mówię, że ludzkość jest na dobrej drodze do osiągnięcia tej świadomości błogiego stanu, że wielcy oświeceni wcale
nie byli i nie mogli być szczególnymi wybrańcami wszechmocnego, i że doświadczenie mistyczne nie reprezentuje spotkania
z Bogiem, lecz jedynie wizję spotkania boskości w człowieku oto, co głoszę.
Kieffre: A zatem potrzebne jest coś na kształt nowego Manhattan
Project, który zwołałby razem wszystkie najtęższe umysły świata, aby zbadać od strony nauki pańską teorię.
Krishna: Owszem. Jedynie dzięki starannemu zbadaniu tej
tezy bezstronny intelekt może uznać, że żadna inna poszczególna interpretacja nie stworzy syntezy tej
różnorodności doświadczeń i poglądów religijnych, służącej jako ogniwo pomiędzy religią i nauką i
sprowadzającej naukę z powrotem do tego wykoślawionego, w pełni materialistycznego oglądu wszechświata
w stronę bardziej racjonalnej i zrozumiałej filozofii stworzenia takiej, w której materia i umysł
stanowią dwa aspekty jednej niepojętej rzeczywistości, mgliście widocznej w innym wymiarze świadomości,
której religia jest ciągle dorastającym dzieckiem.
Problem polega na tym, że intelektualiście trudno jest pogodzić się z tym, że jego terytorium kończy się tam,
gdzie rozpoczyna się trans mistyczny. I, co charakterystyczne dla intelektu, jest on bardzo rzadko przygotowany
na to, by pogodzić się z porażką i często jest nadmiernie pewny siebie, nadmiernie ufa swojej zdolności
rozumienia wszystkiego tego, co można zrozumieć. Ale te plotki niepohamowanego umysłowego plotkarza w końcu
dobiegają kresu, kiedy stanie twarzą w twarz z niewiarygodną wspaniałością wizji mistycznej, zamilknie przy
zapierającym dech w piersiach majestacie rzeczywistości, która tam się rozpościera.
Książka Darrela Irvinga „Kundalini - Ognisty Wąż” ukaże się nakładem Wydawnictwa LIMBUS w marcu 2009 roku. ( Patrz też zapowiedzi wydawnicze na stronie wydawnictwa www.limbus.com.pl )
Artykuł ukazał się w Czwartym Wymiarze, nr 2/2009
|