ARTYKUŁY


ZASADY ATMY ( ATMA TATWA)

(Wg. Sathya Sai Baby)


       Bhagawan mówi, że każdy człowiek powinien ciągle pamiętać o zasadzie Atmy. Atma inaczej nazywa się eureka, czyli świadomość. Świadomość ta tworzy w każdej istocie poczucie „Ja”, innymi słowy aham. Kiedy to „Ja” utożsamia się z ciałem, przyjmuje postać ahamkary - poczucia wykonawstwa wszystkich czynów, czyli ego. To jest to, co nazywamy mithią - iluzją. Nie jest to nasze prawdziwe boskie „Ja”.

      „Ja” jest pierwszym dźwiękiem emanującym z Atmy

      Bhagawan wyjaśnia,że umysł ciągle przeciwstawia się Atmie. Jak chmura uformowana z wody parującej dzięki słońcu, zasłania słońce, tak umysł, który powstał z Atmy zasłania Atmę. Dopóki istnieje umysł, człowiek nie zrozumie ani nie urzeczywistni Atmy. Tylko o kimś, kto jest świadomy Atmy we wszystkich stanach świadomości można powiedzieć, że ma bezpośrednie widzenie Atmy, czyli osiągnął poziom samorealizacji ( atma-sakszatkara ).

      Bhagawan odkrył przed nami fakt, że pierwszym dźwiękiem emanującym z Atmy, który słyszymy, jest „Ja”. Dopiero, gdy powstało „Ja”, rozpoczął się cały proces tworzenia. Jeśli nie ma „Ja”, nie ma też stworzenia. Słowa „Ja”, Atma, Bhagawan znaczą to samo. „Ja” nie związane z umysłem jest Atmą. „Ja” związane z umysłem jest mithią, pseudo-ja. Jest tylko jedna Atma i to ona jest naszym prawdziwym „Ja”.

      Różne systemy zalecają rozmaite praktyki duchowe w celu urzeczywistnienia jedynej rzeczywistości, Atmy, która jest tożsama z wielością. Bhagawan twierdzi, że wszelkie wysiłki w poszukiwaniu Atmy wypływają z ignorancji. Człowiek zrealizowany tym różni się od innych, że nie czyni żadnych wysiłków w tym kierunku. Powinniśmy być świadomi tego, że wysiłłki podejmowane przez większość duchowych aspirantów, to tylko próby zadowolenia umysłu, podczas gdy należy właśnie wyeliminować umysł, by móc doświadczyć jedności. Daremne okazuje się umacnianie umysłu tak zwanymi sadhanami, które podejmuje większość aspirantów w poszukiwaniu wiedzy i właściwej drogi.

      Aby zająć się właściwą duchową sadhaną należy przede wszystkim podjąć dyscyplinę i wykazać właściwą postawę. Człowiek musi najpierw pozbyć się przekonania, że jest ciałem i umysłem. Ten proces nazywa się atma-bhawą, a oznacza wymazanie z umysłu fałszywego wrażenia,że świat przedmiotów z niezliczoną ilością istot o różnych nazwach i postaciach jest z natury prawdziwy. Człowiek powinien wypracować w sobie mądrość rozróżniania, aby umieć odróżnić prawdziwe i rzeczywiste od fałszywego i nierzeczywistego, trwałe od przemijającego, i wyrzucić z umysłu wszelkie przywiązanie do przedmiotów świata materii, które są nieprawdziwe i ulotne, i za którymi pogoń kończy się jedynie smutkiem i nieszczęściem, ponieważ nie stanowią źródła trwałego szczęścia. Taką postawę rozwija się stopniowo dzięki dociekaniom własnej natury. Wiweka - mądrość sprowadza wajragię - umiejętność wyrzeczenia oraz beznamiętność. Obie te cechy stanowią podporę, której trzymając się, człowiek może bezpiecznie kroczyć duchową ścieżką ku samorealizacji, nie obawiając się, że upadnie.

      Dążąc do jedności w wielości.

       Bhagawan Baba mówi:

      „Zasada Atmy jest taka sama we wszystkim. Na tej podstawie Wedy oświadczają : ekamsath wiprah bahudha wadanti - Prawda jest jedna, ale mędrcy nazywają ją rozmaitymi imionami”.

      „W kubku znajduje się woda. W języku telugu ludzie nazywają ją neru, Tamilowie mówią o niej thanni, w hindi nazywa się pani, w języku angielskim - water, a w sanskrycie- wari. Mimo, że wyraz „woda” ma tyle różnych odpowiedników w różnych językach, woda sama w sobie pozostaje niezmienna; jej podstawowa jakość nie podlega żadnym zmianom. W tym przeogromnym świecie rozmaitych gatunków, istoty ludzkie również posiadają różne postaci i imiona, jednak mimo tych wszystkich zewnętrznych różnic zasada Atmy w nich jest ta sama. Uświadomienie sobie owej jedności w wielości stanowi cel duchowej sadhany „.

       „Tylko ciało podlega procesowi narodzin i śmierci, lecz nie Atma. Nie ma ona ani początku, ani końca. Jest wszech przenikającym, odwiecznym Brahmanem...

      W matematyce 1+1+1+1=4. Liczba zwiększa się lub zmniejsza w zależności od tego, czy dodajemy czy odejmujemy 1. Lecz w duchowej matematyce jest inaczej: Atma+Atma+Atma znów daje Atmę. Ona się nie zmniejsza ani nie zwiększa. Pierwszym imieniem Atmy jest „Ja”. W Wedach napisano: aham brahmasmi - jestem Brahmanem. To „Ja” jest pierwszym imieniem Boga. To „Ja” można poznać tylko podążając ścieżką prawdy”.

      „Atma jest niepodzielnym Bogiem, jest jednym bez drugiego. Na tym polega zasada Atmy. Ten sam prąd płynie w rozmaitych żarówkach i ta sama Atma istnieje we wszystkich istotach. Gdy zrozumiesz tę podstawową jedność, zrozumiesz Boga”.

      

„ Jest wiele narodów, lecz jedna ziemia.
Jest wiele istot, ale jedno tchnienie.
Jest wiele gwiazd ale jedno niebo.
Jest wiele klejnotów, lecz złoto jest jedno”.

       „ Jeden zapragnął stać się wielością „ - oto dlaczego powstał wszechświat. Człowiek musi pojąć zasadę jedności leżącą u podstaw pozornej wielości. Wszelkie formy życia, które dostrzegamy wokoło są tylko naszymi lustrzanymi odbiciami. Ignorując podstawową rzeczywistość zajmujemy się pozorami. To iluzja. Brahman zwodzi tego, kto tkwi w iluzji.

       Bhagawan mówi, że wszystkie sadhany, duchowe, które wykonujemy w poszukiwaniu Atmy, w najlepszym razie pomagają nam wyciszyć umysł. Należy całkowicie wyeliminować proces myślowy. Wyciszenie umysłu jest tylko półśrodkiem. Umysł za chwilę znów zostanie pobudzony. Tylko praktyki skierowane na wyeliminowanie umysłu przydadzą się w poszukiwaniu prawdy.

      „Umysł jest mają, iluzją. Jest pragnieniem, jest prakriti - światem przejawionym. Jest bhranti - aberracją, odchyleniem. Jak chcesz urzeczywistnić Brahmana pogrążony w tych mentalnych odchyleniach? Boisz się własnego cienia. Twoje myśli przerażają cię. Tak naprawdę istnieje tylko Jeden. Nazywają Go różnymi imionami. To Atma. Bóg nazywa się też Sat-Czit-Anandą ( istnieniem-świadomością-błogością ). On jest Sat, On jest Czit i On jest Anandą. To nie są trzy oddzielne cechy Boga. On jest uosobieniem każdej z nich.

      Mędrcy przedstawili zwykłym kosmiczną świadomość jako Sat-Czit-Anandę, żeby mogli oni pojąć jej naturę. Autorzy wedanty rozumieli te trzy aspekty jako będące odbiciami siebie nawzajem i zwane w języku Wed również asthi, bhati i prijam. Faktycznie wszystkie one są jednym i tym samym. Mimo, że istnieje tylko jeden, w wyniku procesów mentalnych widzimy wielość nazw i form. Stąd wniosek, że możemy doświadczyć prawdziwej natury Atmy rozpoznając jedność leżącą u podstaw owej różnorodności.

      Wedanta głosi: brahma satjam dżagat mithja ( Brahman jest prawdą, ale świat jest iluzją ). Obrazy w formie projekcji na ekranie przychodzą i odchodzą, ale ekran nie podlega żadnym zmianom. Spróbujmy przeanalizować to z punktu widzenia twierdzenia wedanty - sarwam khalwidam brahma ( cały wszechświat jest Brahmanem ). Gdy obraz pojawia się na ekranie, ekran staje się niewidoczny. Gdzie on się podział? Nadal jest pod obrazem, ale pozostaje niewidoczny, a przecież bez ekranu nie widać obrazów.

      Obserwacje potwierdzają fakt, że ekran pozostaje nienaruszony ani przez liczne obrazy, ani przez efekty dźwiękowe. Ogień pojawiający się na ekranie nie pali go, burza wyrywająca drzewa z korzeniami nie zalewa go. Ekran przyjmuje obrazy, ale nie mają one na niego żadnego wpływu. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ powodzie, burze i trzęsienia ziemi pojawiające się na ekranie nie są rzeczywiste i dlatego nie niszczą ekranu. Ekran jest jak gdyby ich światkiem. Na ekranie serca „oglądasz” cierpienie, szczęście i „przechodzisz”rozmaite próby. Wszystko to są tylko przejściowe sceny zupełnie jak przelatujące po niebie chmury. Żadna z nich nie trwa wiecznie. Ekran jest boski. Nazywa się sumieniem, które jest odwieczną prawdą.

      Świadome postrzeganie ludzi, rzeczy i wszystkiego wokoło przy pomocy zmysłów fizycznych i procesów mentalnych jest ulotne. Świadomość jest we wnętrzu. Wibruje w całym ciele, a świadome postrzeganie związane jest ze zmysłami. Skąd pochodzą sumienie i świadoma percepcja? Mają one swe źródło w absolutnej, przenikającej wszystko świadomości. Gdzie ją można odnaleźć? Nie jest ona przypisana do jednego miejsca. Jest nieskończona, stała, niewidoczna i wszech przenikająca. Najpierw należy zrozumieć tę świadomość, dopiero potem można próbować zanurzyć ją w boskiej świadomości. Połączenie to prowadzi do osiągnięcia błogości i wyzwolenia.

      Co powinniśmy zrobić, by to uzyskać? Powietrze jest wszędzie. Jest niewidoczne i nie można go wziąć do ręki. W ciele powietrze znajduje się w niewielkiej ilości. Gdy nadmuchujemy balon, napełnia się on powietrzem. Ilość powietrza jest w nim ograniczona. Jeśli go przewiążesz sznurkiem, powietrze w nim nie łączy się z tym na zewnątrz. Dlaczego? Gdyż jest oddzielone powierzchnią balonu. Jak można pokonać ową barierę? Należy zniszczyć powierzchnię, która je przytrzymuje. Jak? Pompując weń coraz więcej powietrza, aż balon pęknie. Wtedy niewielka ilość powietrza w balonie zmiesza się z nieskończonym, niczym nieograniczonym powietrzem na zewnątrz. Podobnie ciało, które jest jedynie futerałem dla boskiej świadomości, stanowi przyczynę zniewolenia. Ciało również jest pełne boskiego powietrza. Jest ono jednak uwięzione i w ograniczonej ilości. Jeśli będziesz coraz bardziej pielęgnować w sobie boskie cechy i czystość, zniknie przywiązanie do ciała, co doprowadzi cię do wyzwolenia.

      Wśród gwałtownej wrzawy codziennych ziemskich zajęć przychodzą chwile całkowitej ciszy i spokoju, gdy umysł na chwilę wznosi się ponad doczesne sprawy i rozmyśla nad wyższymi prawdami, wszystkimi „dlaczego” i „po co” dotyczącymi naszego życia i zagadek wszechświata. Człowiek zadaje sobie pytanie „Kim jestem?”. Szczery dociekliwy aspirant poważnie podchodzi do tych zagadnień i zatapia się w swych refleksjach. Zaczyna poszukiwać prawdy i próbuje ją zrozumieć. Spływa na niego mądrość rozróżniania. Dąży on do uzyskania poziomu wajragji - beznamiętności i koncentracji, medytacji,czystości ciała oraz umysłu i ostatecznie zdobywa najwyższą wiedzę dotyczącą boskiej jaźni. Lecz człowiek, którego umysł zaabsorbowany jest ziemskimi pragnieniami i materialnymi pokusami, pozostaje nieostrożny, nieuważny i daje się ponieść dwóm potężnym prądom ragi i dweszy ( przywiązaniu i zazdrości ) i rzuca się bezradnie to tu to tam we wzburzonym strumieniu doczesnej ziemskiej egzystencji.

P.P. ARYA      

Jest to rozdział z książki „ Medytacja wedyjska prowadząca do nieśmiertelności „

P.P. Arya jest również autorem książki „ Sai Baba i samorealizacja „