AKTUALNOŚCI

Janglidas Maharaj w Malezji

Podczas ostatniej, lipcowej podróży do Malezji Janglidas Maharaj przyjmowany był w lokalnych osrodkach Sai Baby z Shirdi i Satya Sai Baby. Na poiższym zdjęciu/ z centrum w Klang/ arati wykonuje Jega Jagadeesan, wieloletni koordynator azjatyckiej i malezyjskiej organizacji Satya Sai Baby, eks-członek rządu Malezji, gościł w Polsce. We wrześniu Omgurudev ponownie odwiedził Malezję i Singapur.

Polecamy w portalu www.joga-joga.pl tekst Agnieszki Dołengiewicz pt."Z wizytą u Guru", czyli impresję z wizyty u Janglidasa Maharaja.

!!! WAŻNE !!!

Informacja dla wyjeżdżających do aśramu Janglidasa Maharaja

W aśramach Janglidasa Maharaja od blisko roku trwa zakrojony na wielką skalę proces medytacyjny. Już kilka tysięcy osób, zarówno w Indiach jak i spoza, przeszło wstępny etap procesu zwanego moksha prapti, a mającego na celu wyzwolenie z karmicznego cyklu. Jest to proces wprowadzenia dotąd nawet wcale nie medytujących osób w stan początkowo pogłębionej, a potem naprawdę głębokiej medytacji, wejścia w uniwersalne pole atmiczne, zwane Vishwatmą/Vishwatmak/. Jednak niezbędnym warunkiem wejścia w ten wyższy stan medytacyjny jest wcześniejsze przygotowanie tak ciała jak i umysłu, a polegające na określonej ścisłej diecie. Jeśli ktoś wybiera się do aśramu, a chciałby przejść tam proces moksha prapti powinien przed wyjazdem zastosować poniższą dietę:

Jeden raz dziennie posiłek, na który składa się ryż/wszelkich odmian/ oraz dal i warzywa / dowolne /, to indyjskie określenie wszelkich odmian soczewicy. Na ten posiłek może składać się dowolna ilość ryżu i dalu, chociaż bez przesady...Jako napój zaleca się w tym czasie herbatę i to wyłącznie czarną i bez cukru. Jak ktoś woli wodę, może być woda. Po tych 30 dniach na przyjeżdżających do aśramu będzie czekał krótki/w zależności od uznania: 3,5,7,bądź 11 dni wyłącznie woda, a potem moksha prapti, czyli kilkugodzinna medytacja. Powodzenia i wytrwałości..

Om Gurudev

Relacja z Mahśiwratri w asramie Swamiego Premanandy /znakomite zdjęcia/

Drodzy wielbiciele Swamiego.

OM NAMAH SHIVAYA, SHIVAYA NAMAH OM!

Namaskaram! Gorące pozdrowienia od Sri Premananda Aśram.

Wszyscy wielbiciele, którzy przybyli do Aśramu na Mahashivaratri 2008, czuli się błogosławieni boską obecnością Swamidżiego. Swamidżi przyjechał do Aśramu 4 marca i został w nim przez siedem dni. Wyjechał z Aśramu 11 marca. Spędził on z nami dużo czasu i dawał satsang każdego dnia.

Dzień po jego przyjeździe dziewięć par miało ogromne szczęście bycia zaślubionymi przez Swamidżiego. Śluby były przeprowadzone w tradycyjny południowo - indyjski sposób.

W czasie tego tygodnia mogliśmy uczestniczyć w trzech różnych programach kulturalnych prezentowanych na wielkiej scenie zbudowanej na tą okazję - pokaz tańca w wykonaniu Shivachariyars (kapłanów), kolejny w wykonaniu grupy tanecznej z Pondicherry i program kulturalny w wykonaniu dzieci z Aśramu, które pracowały bardzo ciężko, aby w bardzo ładny sposób zaprezentować nam etiudy teatralne, tradycyjne i współczesne tańce oraz piosenki. Swamidżji siedział na scenie przez cały czas i oglądał przedstawienia.

Samo Mahashivaratri rozpoczęło się 6 marca. Jagamy i cztery Maharudra abiszekamy zostały wykonane tej nocy. W tym samym czasie w pudża holu odbywała się lingodbhava. Rano 7 marca Swamidżi urodził 28 lingamów - 4 duże, 1 średniej wielkości i 23 małe. W czasie ligodbhavy Swamidżi pobłogosławił nas i z każdym spotkał się i porozmawiał osobiście.

Mantra "OM NAMAH SHIVAYA" była powtarzana bezustannie przez 24 godziny w pokoju medytacji. Zaraz po urodzeniu się, pierwszy lingam został przyniesiony i postawiony obok pierwszych lingamów z poprzednich lat.

11 marca rano, przed wyjazdem z Aśramu, Swamidżi dał ostatni satsang w pudża holu. Potem o 08:30 Swamidżi urodził 29 lingam, cztery dni po Mahashivaratri.

W czasie tego tygodnia wielu wielbicieli nie mogło połączyć się telefonicznie ze Swamidżim. Jednakże, Swamidżi starał się rozmawiać z tak wieloma osobami z całego świata jak to tylko możliwe, chociaż był bardzo zajęty.

Niech łaska i błogosławieństwa Swamidżiego na was spłynie.

Z gorącymi pozdrowieniami,

Wasi w służbie,

ZARZĄD PREMANANDA

Pańcz Agni w Kokamtham !

W kwietniu w głównym aśramie Janglidasa Maharaja w Kokamtham, nieopodal słynnego centrum pielgrzymkowego w Shirdi miało miejsce naprawdę niecodzienne wydarzenie. Od 10 kwietnia przez kolejnych 21 dni Shantimayi Mata/historia jej życia w Artykułach/ przechodziła starożytny jogiczny rytuał pańcz agni. Rytuł ten jest wyjątkowo trudnym i, wydaje się, definitywnym testem na to, czy jogin osiągnął stan samadhi. W ciągu 21 dni Shantimayi Mata, która juz w tym roku przebywała w 30-dniowym samadhi, siedziała przez wiele godzin wśród pięciu/pańcz/ ognisk, wystawiona zarazem na ostre promienie południowego słońca. W tym prawdziwym piekle gorąca jest w stanie przeżyć wyłącznie człowiek o umyśle w najwyższym stanie, czyli w stanie samadhi. Umysł w tym stanie powoduje, że ciało przestaje być dotykane przez rozmaite ziemskie przypadłości. Na czas przebywania w tym wysokim jogicznym stanie staje się wręcz nieśmiertelne. Ale tylko i wyłącznie pod warunkiem, że umysł jest już w tym stanie. W przeciwnym razie, joginowi przechodzącemu przez taki rytuał grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. W wyniku takiej próby zmarła przed laty młodziutka Hindu Mata.

Sadhaka przechodzący przez taki rytuał musi przez ten czas obywać się minimalną ilością pożywienia/ryż,dal/, brać też musi wielokrotne w ciągu dnia natryski, żeby złagodzić podrażnienia skóry i zapobiec całkowitemu odwodnieniu organizmu. Ale przede wszystkim musi przejść pańcz agni z totalnym, bez odrobiny, wątpliwości, zawierzeniem Sadguru, czyli w tym wypadku Janglidasowi Maharajowi. I Shantimayi Mata zwycięsko przeszła ten zdecydowanie najtrudniejszy jogiczny test. Po 21 dniach właściwie nie dotknęły jej żadne dolegliwości, poza, ogólnym poszarzeniem skóry całego ciała. Ale z całą pewnością wyszła jeszcze mocniejsza, niż dotąd.
W Galeriach w folderze Shantimayi Mata, jest kilka zdjęć z grudnia 2005, zrobionych zaraz po tym, kiedy joginka po raz pierwszy w życiu weszła w stan samadhi.

Unikalne zdjęcia z Pańcz Agni w Galeriach

Mandir medytacyjny Jangli Maharaja

To jest projekt wznoszonej w Kokatham, w aśramie Janglidasa Maharaja świątyni dedykowanej Jangli Maharajowi.Bedzie służyła głównie jako piękny i przestronny hall medytacyjny. Jedynym specjalnym elementem w jej wnętrzu będzie symboliczny wizerunek Vishwatmaka Jangli Maharaja.

Otwarcie świątyni nastąpi w czasie święta Gurupurnima pod koniec lipca tego roku.

Zapaszamy do galerii zdjęć projektu mandiru

Uścikowo



Sala medytacyjna w Pałacu Julia w Uścikowie, miejsce odwołanego satsangu z Janglidasem Maharajem.
Wrócimy tu za jakiś czas...